Pierwsze Pasienie czyli Obóz w Chilabo!
Najbardziej przełomowy okazał się ostatni tydzień wakacji. Nie umiem ująć ile miłości spotkało moją małą osobę i mojego pieska, ile miłych słów, ile pochwał czy dobrych rad! Nie spodziewałam się tego... dziękuję Wam!
Wraz z Coffee pierwszy raz miałyśmy okazję spróbować prawdziwego pasienia. Czekolada spisała się na medal! Zaskoczyła mnie swoim podejściem do owiec, opanowaniem i współpracą ze mną - praktycznie bezproblemowo zachowywała się na polu. Zostaje nam trochę pracy do HWT które być może uda nam się kiedyś zdać. Oficjalnie mogę powiedzieć, że jest to najwspanialsze zajęcie dla bordera. Pies robi to, co kocha i to, do czego został stworzony. Nic nie wyrazi radości Kofisi z każdego wejścia i zmęczenia którego nie zapewni jej żadne całodniowe bieganie czy inne piłeczki. Ja przepadłam jak ona - pasienie to cudowne zajęcie <3
Troszkę gorzej spisała się Salsa, czarnulka nie do końca wiedziała co zrobić z owcami. Przy tym piesku mogę powiedzieć, iż lepiej mu będzie żyć bez owiec niż z nimi - wejścia nie sprawiają jej takiego szczęścia jak spacer po lesie czy zabawa szarpakiem.
Poznałam też super pieski i super ludzi a Chilabo stało się miejscem do którego zdecydowanie będę wracać najczęściej jak się tylko da! Polecamy z całego serduszka!!!
IMG_5632 IMG_5618 IMG_5503 IMG_5613 IMG_5612 IMG_5604 IMG_5578 IMG_5557 IMG_5573 IMG_5309 IMG_5246 IMG_5312 IMG_5527 IMG_5419 IMG_5530 IMG_5355 IMG_5254




























Komentarze